Też myślę, że problem tkwi w tym, że jesteś obok. Musisz uzbroić się w cierpliwość, z czasem pewnie się przyzwyczai 😊
Dla przykładu, mój syn jak jestem w pracy świetnie sobie radzi, bawi się z tatem, problemu nie ma. Ale jak jestem w domu, ojca traktuje jak powietrze, nawet się do niego odzywa...