Ja jestem zdania, że jest to jakieś ubezpieczenie.
Nawet gdyby to miało być 17 uratowanych żyć rocznie na świecie. Weźmy pod uwagę jaki to procent ludzi, który zachorowali na dane choroby i dodatkowo byli "ubezpieczeni" w pbkm. Życie jest bezcenne.
Dwa lata temu córa moich znajomych zmarła...