Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Masz prawo tak napisać . Ja mam niemiłe doświadczenia z tego szpitala co prawda nie z porodówki ale z pomocy doraźnej i po tym co stało się mojej koleżance i jej dziecku niestety utwierdza mnie w przekonaniu że szpital Raszei jest nieciekawy i byłby to ostatni szpital na który zdecydowałabym się...
Nic dodać nic ująć. Ja mimo nacięcia krocza bo poród zabiegowy nie czułam bólu i spoko a dziewczyna obok to tragedia wrzeszczała przy porodzie tak ,że nawet ja w trakcie swojego pomiędzy skurczami pytałam lekarzy co się dzieje, a później leżałam z nią na sali i wyła z bólu po nacięciu...
Siaba było odwrotnie z Lutyckiej na Polną uciekała.Zresztą ja też trafiłam na Lutyckiej na tą samą lekarkę co ona ....Luzara ....
Co do Raszei odradzam wszystkim dziewczynom. Co prawda ja tam nie rodziłam ale moja koleżanka straciła tam dziecko bo lekarz musiał kawę i ciacho po świętach...
A ja rodziłam na Lutyckiej bez żadnych znajomych lekarzy , położnych i dodatkowych opłat. Miałam poród zabiegowy i chyba dlatego było przy moim porodzie 3 lekarzy 3 połozne a później jeszcze neonatolog i jeszcze jedna pielęgniarka. A mój mąż tez się jakoś jeszcze zmieścił. Dla mnie to był...