Ja już też panikuję przed jutrzejszą wizytą. Niby mówię sobie cały czas, że wszystko będzie ok, a z drugiej strony cały czas się martwię. Na początku tym, że boli mnie podbrzusze, potem tym, że już mnie nie boli tak bardzo:), że nie mam żadnych mdłości, zachcianek czy bólu piersi. Umawiając się...