Tłumaczenie jak tu jest w ma większego sensu, bo jest inaczej i mi długo zajęło by sie przyzwyczaić, ale uważam ze mimo wszystko jest ok. W poprzedniej ciazy prowadziła mnie położna 9 miesięcy, położna przyjęła poród, ginekolog jest jak dzieje sie coś złego. Inaczej nie ma szans by go zobaczyć. Ale przynajmniej co miesiąc nie trzeba rozkładac sie na fotelu ginekologicznym. Tutaj tez nie ma podtrzymywania ciazy na sile, do 12 tygodnia co ma być to będzie. Co kraj to inna bajka