Oj dziewczyny wiem o czym piszecie, u nas też bunt na całego. Jak się mu coś nie spodoba to się drze, krzyczy, rzuca na ziemię, kopie , wpada w taki amok, że po prostu najlepiej go zostawić i nie patrzeć to w miarę mu szybko przechodzi ale ma dni , że afer jest więcej niż uśmiechu na buzi. Masakra!