Hej dziewczyny,
W końcu udało mi się do Was zaglądnąć. zleciał mi ten tydzień strasznie szybko, na święta tak się objadłam że aż nie ładnie brzuch mnie bolał. wracam od nowa do starych nawyków i do diety, mam półtora miecha aby coś zgubić że by nie było wstydu na plaży ;-)
co do zębów mamy 16 i mam nadzieje że 5 jeszcze nie bedą nas nawiedzać, Tymciowi szybko zęby wyszły i mam spokój już od sierpnia. Witaminy podaje jak pamiętam D bo kupiłam zapas i nie wyrzucę, miecho lubi ale tez i inne smakołyki, wcina wszystko, jedynie chleba nie chce, albo jak coś to suchy bez masła. Terasz jesteśmy na etapie nauki jedzenia, chce wszystko sam jeść a najgorsze nie chce ubierać śliniaka więc ostatnio pomidorówka była wszędzie.
Madziasek cudna masz ta ksieżniczke, i jaka podoba do brata :-)
U nas lekkie zawirowania, moja kuzynka która opiekowała się Tymkiem już nie da rady z nim cały czas siedzieć, znalazła sobie pracę więc od czerwca próbuje wcisnąc Tymka do żłobka gdzie ma miejsc od sierpnia, w przyszłym tygodniu będę coś wiedzieć bo jak nie to nie mam pomysłu co z nim zrobic ja urlopu nie mogę mieć bo mam sezon mąż zmienił prace więc nie ma tego urlopu za wiele, a oddawać go do dziadków na miesiąc to tez średnio ehh boje sie tych pierwszych tygodni jak sie zaaklimatyzuje.
Taka j współczuje zachowania Twojej mamy ale powinnaś cos powiedzieć i nie dawac się, ja na szczęście nie mam z tym problemu bo dziadkowie mnie się słuchają hahah a bunt to oczywiście że jest musimy to przetrwać :-)