Nestka z tym ulewaniem to podobnie (ale od samego początku jeszcze w szpitalu się zaczęło), raz mi się też zachłysnęła, ale nie tak mocno. Najśmieszniejsze jest to że jak jej odbiję po zachłyśnięciu, to robi się wiotka, potrafi się uśmiechnąć i zasypia. A z karmieniem to lekarka mówiła żeby...