Cześć,
Siadanie mojego malucha wygląda śmiesznie. Odrywa nie tylko głowę, ramiona i plecy, ale też nóżki i tak się potrafi aż w kłębek zwinąć przy tych próbach siadania. Oczywiście co raz częściej to robi i protestuje gdy się mu nie pozwala. Na szczęście u nas nikt nie krzyczy, że mu pozwalamy siadać, a raczej to ja się sprzeciwiam gdy maluch tak chętnie łapie babcie za rączki i siada. A wczoraj i dziś powtarzał po mnie "ej" i mu to wychodziło
Seforka: Oj, to chyba Twojej małej po prostu widok butelki nie odpowiada. Ja już nie kupuję żadnych smoczków przez które mleko ma lecieć szybciej, tylko zawsze dorabiam dziurki sama i jest dobrze. U nas teraz też jakiś kryzys w jedzeniu, bo mały cyca jak zawsze ssie nie długo, a z butelki zjada max 120 ml, a raczej po 60-90 ml. Po prostu wypluwa smoczek i mleko jak mu próbuję podać więcej. Głodny się być nie wydaje, więc chyba wszystko jest ok. P prostu teraz chyba mniej je.
Nestka: Ja raczej nie zamierzam kupować słoiczkowych potraw dla malucha. Jabłuszka w słoiczkach już sama przygotowałam, soczki malinowe też. Teraz zastanawiam się nad dynią. Jeśli chodzi o zupki, to będziemy je robić na bieżąco (mój mąż się zdeklarował, a i ja zamierzam próbować). Jakoś nie ufam tym słoiczkom, a raczej temu w jakich warunkach są przechowywane... Na pewno jakiś słoiczek kiedyś będziemy musieć kupić na zapas, ale oby nie prędko i nie często. Co do ropiejących oczek, to ja słyszałam, że zaparzony rumianek najlepszy... Mnie też włosy zaczęły wypadać. Wszyscy mnie przed tym ostrzegali. Ścięłam je do połowy szyji i już tak nie wypadają/nie łamią się, a może po prostu aż tak tego nie widzę. Na szczotce, czy grzebieniu też zostaje ich mniej (bo jest ich mniej na głowie niż było - zostawiłam połowę swojego dobytku u fryzjera). Co do witamin, to jakieś dwa tygodnie przestałam brać witaminy dla kobiet karmiących. Zaczęłam mieć problemy z ich połykaniem, a po przegryzieniu są wstrętne. Muszę wrócić do tych pierwszych czyli Femibionu...
Basia-75: Ja swojemu paznokcie obcinałam jakoś w pierwszym tyg życia, bo urodził się z dość długimi. W zasadzie ten pierwszy raz, to nie było takie obcinanie nożyczkami, tylko raczej urywanie ich, bo paznokietki są na początku jak papier i odrywają się bez wysiłku. U nóżek paznokcie obcinałam do tej pory 3 razy, natomiast u rączek to przynajmniej raz w tygodniu to robię, bo tak rosną mojemu maluchowi (niebawem skończy 4msc).
Katarina1980: Jak maluszek? Jak sobie radziłaś z gorączką?
Słoneczko83: Chyba każdego maluszka dopadają problemy z brzuszkiem. My też je przeszliśmy. Stosowaliśmy Espumisan i Delicol. teraz od czasu do czasu (czyt. gdy pozwolę sobie zjeść coś, co może jednak nie koniecznie odpowiadać brzuszkowi mojego malca), podaje Infacol (to jest dokładnie to samo co Espumisan, tyle że łatwiej się go aplikuje, bo ma taki zakraplacz bezpośrednio do buzi podajesz krople, a do tego jest tańszy od Espumisaniu i z tego co zaobserwowałam bardziej smakuje mojemu szkrabowi - jest pomarańczowy. Co do czekolady, to ja sporadycznie podjadałam i nigdy nie widziałam nic niepokojącego u mojego brzdąca.