cześć dziewczyny,
my też już po szczepieniu. Dzisiaj zniósł je zdecydowanie lepiej niż pierwszą dawkę i prawie wcale nie płakał. Zobaczymy jak będzie dalej...
Mój maluch pobija wszelkie rekordy: mamy 8 kg i 72 cm...
Też wprowadzamy nowości do diety. Nasza pediatra radzi zacząć od warzyw, potem zupki, kaszka i na końcu owoce. Kolejność taka dlatego, że gdy maluch najpierw pozna słodki smak np jabłek to może nie chcieć jeść warzyw. No i zaczynamy ekspozycję na gluten. Dzisiaj jeszcze nie będę nic wprowadzać, niech sobie bez wrażeń odpocznie po szczepieniu.
Cały czas się zastanawiam czy samej mu gotować te przeciery czy kupować słoiczki. Kurcze trochę nie mam zaufania do warzyw sprzedawanych na targu czy w sklepie. Nie wiadomo gdzie to rosło i czym było opryskiwane. Znajomi karmią tylko słoiczkami z hippa i bardzo sobie chwalą. W prawdzie wychodzi to drożej, ale przynajmniej wszystko jest przebadane. Sama nie wiem co robić... poradźcie coś.
Seforka - gratuluje przyrostu wagi

u nas z kupkami od dawna bez zmian - robi 2-3 dziennie. Ponoć herbatka koperkowa pomaga, ale sama tego nie próbowałam.
Brzuchata - super, że z serduszkiem wszystko ok. My będziemy mieć echo w grudniu tuż przed świętami, mam nadzieję, że też wyjdzie dobrze.
I muszę się wam pochwalić co mój maluch wczoraj zrobił: jak podciągnęłam go za rączki do siadania, to podniósł się na nóżkach i wstał

aż serce rośnie a duma rozpiera jak się rozwój maluszka obserwuje
