Ratuuuunkuuuuu! W niedzielę robimy chrzciny, w domu bałagan a ja nie jestem w stanie nic zrobić bo młody kawaler drze się w niebo głosy. Spać nie (jak już padnie to na max 20minut), jeść nie, kupa była, pielucha przebrana...na plecach leżał nie będzie, na brzuchu, boku jednym i drugim, w bujaku...