Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Bajka była piękna, ale finał tragiczny. Powtórka z tamtego roku. Najpierw łzy szczęścia teraz łzy bólu. Właśnie jestem po usg okazało się że serce przestało bić to już koniec. Zalamalam się całkowicie. To było moje ostatnie podejście. Znikam. Powodzenia Wam życzę.
Ja podchodzilam na cyklu naturalnym i się udało. Teraz śledzie sobie w domku jeszcze z malutkim brzuszkiem 😊 jeżeli masz zarodki z 5 doby to transfer będziesz miała 5 dni po owulacji. W dniu transferu badalam progresteron, miałam dość niski bo około 10 więc przez tydzień gralam luteine i to były...
Też miałam taka bete w 10 dpt 245 🤗🤗🤗 i tak samo mialam podane dwa zarodki 5 dobowe, ale zostal ze mną jeden, jednak i z tego jestem mega szczęśliwa. Gratuluję teraz tylko do pecherzyka a pozniej do serduszka 😍
Przy pierwszej procedurze miałam tylko 6 zaplodnionych, dopiero przy drugiej stymulacji zaplodnili mi więcej. I ustaliłam z lekarzem żeby więcej zaplodnic, lekarka chyba pisała mi uzasadnienie czemu zapladniamy więcej
Ja bym tak nie przywiazywala do tego zbytniej uwagi. Na samym końcu zostały mi podane dwa zarodki "najgorszej" klasy i się udało. A wcześniej miałam podawane zarodki dużo lepsze i nic z tego nie wychodziło.
Ja przy transferze zawsze brałam, A teraz jak się udało to najpierw przeczytałam kilka wyników badań o tym że matformina nie ma wpływu na dziecko A zmniejsza ryzyko poronienia, później lekarz tylko to potwierdził i powiedział żebym dalej brała normalnie leki.
Serio? Kurczę to ja chciałam zapladniac wszystkie Ale lekarka uświadomiła mnie że co zrobię jak znajdę w ciążę wcześniej więc po ustaleniach zaplodnilismy 10 komórek A mam 29 lat.
Miałam to samo. Nie wiedziałam skąd te złe przeczucia Ale wiedziałam że coś jest nie tak, myślę że po prostu kobieta to czuje. A później ciągle się to pamięta i to minuta po minucie. Tego się niestety nie da zapomnieć.
Ja miałam w 8 dpt bete 81, dwa dni później 240 też się bardzo denetwowalam że beta taka wysoka Ale wszystko było dobrze i jakoś w 5-6 tygodniu było już serduszko. Gratuluje 🤗
Tak, ja normalnie pracowałam, gralam w tenisa i byłam pewna 100% że się nie uda, ogólnie olałam całkowicie temat. Jeszcze poranna kawa z Tobą A potem odbiór wyników, szok i niedowierzanie bo beta 81. A teraz jutro zacznie się 8tc.
Oj miałaś rację to była cudowna chwila, zobaczyć jak mały brylancik pulsuje. Jakie to niesamowite że się udało, dalej nie mogę w to uwierzyć. Każdej z Was życzę bycia na końcu kalendarza 🤗
Mój mówił to samo, tyle że mówi chodź w sobotę zrobimy A nie w poniedziałek. Potem przed usg też mówił A ja wiedziałem że będzie wszystko dobrze. Chciałabym mieć jego spokój.
Kurde tak Was czytam i zastanawiam się za co my im tyle pieniędzy zostawiamy. Denerwuje mnie to że same siebie diagnozujemy, same sobie dawkujemy leki. Kurde A oni od czego są? Biorą 200 za wizytę, po której mamy więc pytań niż przed. Myślę że z taką wiedza i doświadczeniem stworzyły bysmy...
@bazylia128 super że będziesz prowadzić kalendarz 👍 prosiłabym o wpisanie do kalendarza na 09.12 na usg powinno być już serduszko, ale zobaczymy jak będzie.