Hej, hej ja już kiedyś chwilę byłam, ale rzeczywistość mnie przytłoczyła. Aktualnie lepiej ciut się czuję, ale czekam nadal na dzień mojego zmartwychwstania. Prawie nic nie jem, nic mi nie przechodzi przez gardło a przez tą okropną nadwrażliwość na zapachy chyba zwariuje. Jak sobie z nią...