Zgadzam się z Tobą, że powodzenie może zależeć od głowy, od tego czy sie nakręcamy, stresujemy itp. Z tym że w moim przypadku, przy pierwszym podejściu byłam bardzo nakręcona, każdą wizyte i wynik badania analizowałam i opisywałam sobie w notatkach, bardzo się zafiksowałam, nie myślałam o niczym...