Jeżdżę i nikt mi nie mówił, że nie można. Wydaje mi się, że to kwestia samopoczucia. Jak się dobrze czuję to wsiadam, jak nie to nie. A kiedy mogę to wykorzystuje męża. Najgorzej, że we wrześniu (jak będę w dwupaku) to czy tego będę chciała czy nie to z 2-4 razy dziennie będę musiała wykonać...