Droga Melu, ozonowanie wygląda tak, że dentysta wkłada ci do buzi coś jakby wiertło, tylko zakończone silikonowym (?) kapturkiem. Nakłada to szczelnie na ząbek i trzyma 40 sekund. Pik, pik, pik, (40 razy), potem placisz 50 zł i masz nadzieję, że ozon utwardził ząbek i pozabijał robaczki, bo jak...