Mówiąc szczerze, to nie są to typowe staranka. Z jednej strony chcielibyśmy mieć jeszcze jedno dziecko (córeczka 2letnia) dlatego perspektywa malucha ucieszyłaby nas, z drugiej zawsze jest "ale" ( praca,nauka itd.)
Dlatego też może źle się wyraziłam, i podziałało to trochę jak "płachta na byka"...