Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
z colą to jest chyba tak, że najgorsze to, że zawiera kofeinę (to samo kawa i herbata) ale wszystko w umiarze i z głową na pewno nie zaszkodzi..
Mnie do coli nigdy nie ciągnęło i nie ciągnie, nie lubie smaku i nie nawidzę gazu...
a ja kawę naturalną zastąpiłam INKĄ i z mleczkiem smakuje super :) Herbaty natomiast wogóle nie pijam, bo nie lubie...
ale myślę, że wszystko w umiarze nie zaszkodzi dzidziorkowi :)
kwas foliowy znajduje się w róznych preparatach witaminowych.. suplementach.. wiec chyba nie ma konieczności oprócz zestawu witamin brac dodatkową porcję kwasu foliowego
dopiero się zbieram, żeby coś zakupić.. jestem w 30.tygodniu i chyba czas troche mi ucieka..Powinnam już zacząć kupować...
za bardzo nie wiem od czego zacząć zakupy. Wczoraj zaczęlismy dopiero szkołę rodzenia i mam nadzieję, że sie dowiemy co jest niezbędne a co można sobie odpuścić...
a czy ktoraś z Was słyszała o porodach w szpitalu przy Madalińskiego?
Szpital Sw.Zofii przy Zelaznej mocno przereklamowany - po raz kolejny słyszę takie opinie, a poza tym często gęsto odsyłają do innych...
Moja bratowa rodziła w Wołominie - polecam :) czysto, schludnie, miła i fachowa obsługa!
komplet pościeli i dodatków super, nie jestem tylko przekonana co do tej moskitery...jakoś mi się ona nie widzi.. nie wiem czy nie przeszkadzałaby mi w dostępie do dzidzi :)
wieszając moskiterę brak chyba troche miejsca na popolarną karuzelę...
u mnie 30.tydzień i prawie 12 kg juz na plusie... ciekawe z jakim wynikiem się zakończy ;/
od kilku dni jestem juz na zwolnieniu lekarskim i jem ile się da ;)
z Gabryszarda się uśmiałam :) gratuluje pomysłowości he he...
jak na razie jest Rysiek... jak się oswoimy to pewnie po narodzinach tak zostanie :) drugie imię dla bezpieczenstwa trzeba dać, jeszcze nie wiemy jakie ;)
ku przestrodze: w niedziele byłam nad jeziorkiem, słońce operowało, wiaterek powiewał chłodny, nie czuć było,ze opala.. dzisiaj zdycham - poparzenia szczypią, najbardziej ucierpiały kolana i ramiona... całe szczęscie,ze twarz miałam wysmarowaną kremem z filtrem 50 :) bo juz widzę te...
a czy ktoras miała wysypkę na brzuchu? tak jakby potówki.. po obu stronach brzucha rozkładają sie rownomiernie... powyżej pępka, po bokach brzuszka najbardziej...
dopiero za dwa dni wybieram się z tym do dermatologa, ale krostki obserwuje juz od dluzszego czasu :(