Moja mała też nie lubiła wózka. Spacery to był jeden wielki krzyk. Jak skończyła 4 miesiące wsadziliśmy ją do spacerówki, pozycja półleżąca, przodem do kierunku jazdy, i krzyk był dopiero po 20 minutach. Aż skończyła 5 miesięcy i z dnia na dzień polubiła wózek i spacery. Może w końcu dorosła do...