Dziewczyny...wiem, ze to kwestia przyzwyczajenia tez ale przerazenie mnie ogarnia na mysl ze mialabym byc sama w domu, bez meza:) on w naszym zwiazku mysli trzezwo, on sprawdza kuchenke, drzwi czy zamkniete, Alek czy oddycha...ja milion razy sie upewnić musze no i gdyby akurat cos sie...