Mój syn wczoraj prawdopodobnie połknął kawałek telefonu komórkowego - kawałek obudowy miejsca w którym ładuje się telefon (prostokąt, plastik, 1 cm x 3 cm) Wczoraj byliśmy na ostrym dyżurze, robiliśmy RTG (plastkowych ciał obcych tego typu badanie nie wykazuje) i lekarka zaleciła tylko podawanie papek (ziemniaki purre i banany) oraz oglądanie kupek. Modlę się, że w którejś kupce wreszcie znajdę ten przedmiot. Czy rzeczywiście taki przedmiot może "przejść" i czy nie uszkodzi mu w środku brzuszka? Czy ktoś miał podobny problem lub jest lekarzem i może mnie uspokoić?