Dziewczyny pomocy... jak wytłumaczyć 5 latkowi, ze inni nie śmieją się z niego ??? Syn, bardzo wrażliwy, bardzo boi się ośmieszenia, jest to wręcz paraliżujący strach, np nie chce chodzić w odwiedziny do rodziny bo boi się, ze będą sie z niego śmiać, noe chce biegać w przedszkolu bo boi się, ze się przewroci i koledzy będą się z Noego śmiać. Raczej nie przypominam sobie sytuacji, żeby ktoś się z niego śmiał. Będę chodzić z nim do psychologa, ale wizytę mamy dopiero w przyszłym tygodniu. Dla niego, sytuacja w której ktoś się uśmiechnie do niego to już myśli, ze ktoś się śmieje z niego. Macie jakiś pomysł jak to wytłumaczyć ??