Dzieki za słowa otuchy. Chyba trochę panikuję. To dlatego, ze 5 lat temu poroniłam, ale wtedy to byl dla mnie szok. 1 dnia dowiedzialam sie o ciazy, a 2 jyz jej nie mialam, wiec moja glowa byla w wielkim szoku. I dopiero po pol roku przezywalam poronienie. Dopiero wtedy do mnie to doszlo, wiec teraz jest ogromny steach. Chociaz bywa taki dzien, ze nie mysle calymi dniami o tym, ze jestem w ciazy. I to mi ulatwia. Chociaz teraz duzo odpoczywam, wiec nie piwinno nic sie stac.
