ja wygladam jjak baba herod i zyje!!! nieraz mam dola i mowie ze jestem gruba i brzydka to maz mowi: sama to se wbijasz do glowy i poco?? mnie sie podobasz jaka jestes.
to u mnie jest identycznie. ja też jak tylko zacznę wyliczać wszystko co jest do poprawy to słyszę, żebym przestała bo jemu się podobam i koniec kropka. tylko nieczęsto mi mówi komplmenty bo wie jak to na mnie działa. zamykam się w sobie i krępuje mnie to. no cóż nie potrafię przyjmować komplementów. tak czy siak uważam, że wyglądam jak potwór i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej... ale zawsze jak zaczynam mówić o jakiejś mojej niedoskonałości to mnie przytula, całuje i mówi, że kocha każdy mój kawałek.

a tak serio to ja mam wrażenie że jemu jest wszystko jedno z brzuszkiem czy bez bylebym miała dobry humor. Po odstawieniu małej od cyca postanowiłam podietować, wziąć sie za siebie. Chodziłam wtedy strasznie struta, źle sie czułam z samą sobą itp. Po około tygodniu małż przyniósł mi ze sklepu 4 czekolady i hot doga i powiedział że mam jeść normalnie bo on chce z powrotem swoją żonę :-) a co do komplementów i przytulania to jak sam zaczyna sie łasić to ja już wiem że czegoś chce. Bo w normalnych warunkach to ja zawsze zaczynam (jakbym miała czekać na niego to ehh nie doczekała bym sie