reklama

Albumik

reklama
No ja tak samo zaraz przebieram :) po intensywnym przedrzemkowym spacerze (gdzie Oli je owoce, biega na placu zabaw, pije, brudne rączki wyciera w koszulkę) wszystko ląduje do prania :) a gdyby Oli tak jadł jogurty ze az na włosach by je miał to zaraz mylabym, przebierala itd. Ale co jedno dziecko to nie dwoje :) Ana ja Was podziwiam :) Macie pewnie podwójną robotę ale i podwójne szczescie :)
 
Ja tam nie widzę nic strasznego w wymazaniu się jogurtem DOPÓKI dziec siedzi w jednym miejscu np.w krzesełku i brudzi tylko siebie. Jak skończy świetną zabawę wyciągam z krzesła, myję, ew. przebieram.. Asia bawi się tylko jogurtem, z obiadem czy śniadaniem tego nie robi.

A co do brudu najbardziej śmieszą mnie rodzice na placu zabaw jak przychodzą z dziecmi i mówią "tego nie rób, bo się pobrudzisz" itd, nie rozumiem na jaką cholerę na ten plac przychodzą jak dziecku wolno co najwyżej pohuśtac się na huśtawce.
Ale może pralek nie mają;-)
 
reklama
AniaSm, Twój Kubuś mega szczęśliwy na tej wyprawie rowerowej z tatą:-)..super fotka:tak:
Dziunka, wymiękam przy Twoich dziewczynach..potworki - extraśne, mała joginka wymiata, foczka??chyba syrenka;-), no i Ty mamuśka-no no..niezła laseczka z Ciebie i ciekawe, w którym miejscu jesteś gruba??
Anawawka- moja też uwielbia wszelakiego rodzaju maseczki na buzię i włosy, obojętne, czy owoce, czy warzywa, czy też jogurt:-)..słodziutka Gonia..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry