Może w skrócie przedstawię całą historię.
Małżeństwo wyjeżdża poza granice Polski, gdzie rodzą się dzieci - bliźniaki. Po około roku, małżństwo się rozpada. Dzieci mają polskie paszporty. Kobieta dostaje rozwód (miejsce pobytu ojca było nieznane). Dzieci w wieku 4 lat wracają do polski pod opiekę babci dzieci. Na ich utrzymanie łoży tylko matka pracująca za granicą. Ojciec nie ma w ogóle kontaktu z dziećmi. W tej chili dzieci mają po 23 lat. Jedno z nich pracuje, drugie studiuje.
Moje pytnaie pytanie jest takie, czy w tej chwili dzieci, lub chociaż to uczące się mają szanse na jakiekolwiek alimenty?
Małżeństwo wyjeżdża poza granice Polski, gdzie rodzą się dzieci - bliźniaki. Po około roku, małżństwo się rozpada. Dzieci mają polskie paszporty. Kobieta dostaje rozwód (miejsce pobytu ojca było nieznane). Dzieci w wieku 4 lat wracają do polski pod opiekę babci dzieci. Na ich utrzymanie łoży tylko matka pracująca za granicą. Ojciec nie ma w ogóle kontaktu z dziećmi. W tej chili dzieci mają po 23 lat. Jedno z nich pracuje, drugie studiuje.
Moje pytnaie pytanie jest takie, czy w tej chwili dzieci, lub chociaż to uczące się mają szanse na jakiekolwiek alimenty?