reklama

Atak histerycznego płaczu w ciągu dnia

Temat na forum 'Zdrowie' rozpoczęty przez Maggie79, 28 Kwiecień 2009.

  1. Maggie79

    Maggie79 Pozytywnie zakręcona

    Witam,

    mam prawie 3 miesiaczną córeczkę. Od kilku dni borykamy się z problemem ataków płaczu w ciągu dnia. Dodam, że córeczka do tej pory była bardzo spokojna, niewiele płakała, nie miała kolek ani innych problemów.... . Z zasypianiem na noc nie ma problemu. Zasypia w 10 minut po jedzeniu po kąpieli (około 20:30- 21:00) i śpi do 5:50 (jak w zegarku).

    Od około tygodnia w ciągu dnia, rano lub popołudniu zaczyna nagle strasznie płakać, wręcz drzeć się, sama się nakręca i nie można jej uspokoić, nie pomaga kołysanie, noszenie, nucenie, ani przystawienie do piersi.
    Płacze nawet jak jest przewinięta i nakarmiona.
    Taki atak trwa około 20-30 minut i w końcu usypia ze zmęczenia na ramieniu bądź przy piersi (ale nie je tylko raczej cmoka). Bywa że uspokaja się na chwilkę, nawet uśmiechnie się lub poguga i nagle znowu usta składa w podkówkę i zaczyna się od nowa.
    Pomózcie gdyż serce mi się kraje jak słyszę ten płacz.
    Wczoraj taki atak zdarzył się na spacerze... to było straszne....

    Nie ma wysypki, nic w buzi, temperatura w normie. Ubieram ją w miarę lekko, że nie powinno być jej za gorąco, ani za zimno (zawsze jest kocyk, poza tym sprawdzam karczek). Problemów z kupkami też nie ma....
    Czy za dużo boźdźców z zewnątrz????
     
  2. kaatia

    kaatia Gość

    zęby?? ucho?? sorry, że ja tak z tym uchem, ale często o tym czytałam i słyszałam, a że ostatnio u nas są podobne ataki płaczu to też zastanawiałam się na uchem:( Moja wprawdzie nie zasypia po takich histeriach, ale przechodzi jej jakby ręką odjął, buuu i nie wiem co to:(
     
  3. reklama
  4. agag28

    agag28 Malwinkowo Jackowo

    Maggie79, u mnie jest to samo, moja Malwina ma 3 miesiące i od jakiegoś czasu ma napady histerii.:crazy: zaczęło się to ok 2-tygodni temu. do tej pory ładnie spała w dzień, zasypiała ok 13 i budziła się ok 15 -16. od dwóch tygodni o o tej porze jest wrzaski i pisk, zasypia u mnie na ramieniu, a próby położenia do łóżeczka kończą się wielkimi oczyskami. :eek: jak śpi na mnie to potrafi 2 godziny pospać ale ja wtedy nic nie mogę zrobić.
    mi się wydaje że może być za dużo bodźców, bo nie oszukujmy się mamy coraz większe dzieciaki i są coraz bardziej ciekawe świata. nie ma rady trzeba przeczekać.
    moja mała jest na butli wiec czasami pomaga podanie czegoś do picia
     
    Ostatnia edycja: 28 Kwiecień 2009
  5. e-stera

    e-stera Fan(ka)

  6. kaatia

    kaatia Gość

    e-stera, ja głupia na to nie wpadłabym:) ale słuchajcie u nas od wczoraj jakby lepiej. W nocy wprawdzie się wierciła, ale w dzień nie było histeri. Uśmiechnięta i spokojna... hmmm...
     
  7. agag28

    agag28 Malwinkowo Jackowo

    :szok:u mnie jest masakra. Najpierw leży sobie spokojnie patrzy się w lustro, robi minki uśmiecha się po czym przechodzi nagle do pisku - bo tego szybko się nauczyła - i do płaczu a wręcz histerii. ja już nie wiem co robić jestem załamana... nie chce spać. Usypia mi na ramieniu a próba położenia do łóżeczka kończy się płaczem...:-(
     
  8. mamakubusia85

    mamakubusia85 Fanka BB :)

    Jesli te ataki maja miejsce zwykle o tej samej godzinie i trwaja mniej wiecej ten sam czas to moze to jest kolka?
     
  9. Maggie79

    Maggie79 Pozytywnie zakręcona

    Uff, córa śpi, a dzień minął bez histerii...
    moja siostra cioteczna poradziła, żeby podczas takiego "ataku" zawinąć dzidzię ciasno w kocyk (jak w brzuszku)... U niej to skutkowało....
     
  10. reklama
  11. agag28

    agag28 Malwinkowo Jackowo

    mamakubusia85; to nie kolka na szczęście:-), młoda płacze i histeryzuje jak nie może zasnąć:no:
     
  12. agag28

    agag28 Malwinkowo Jackowo

    ja moją małą biorę na ręce i mocno tulę i też pomaga, tylko jak zaśnie mi na rękach to nic zrobić nie mogę bo próby położenia do łóżeczka kończą się wielkimi oczami.:happy:
     

Poleć forum