reklama

Bardzo liczę na wasze doświadczenie

Witam,
mam takie pytanie ze względu na to, że rozmawiając z paroma koleżankami, jak w rodzinie od osób, które już ciąże mają za sobą dowiedziałam się paru rzeczy, ale jedna nurtuje mnie głównie.
Jestem w II trymestrze ciąży (zaczęłam 6msc.), od tego miesiąca zaczęłam brać 2 tabletki dziennie DHA (omega-3). Do tej pory brałam jedną, teraz dwie, a moja ginekolog powiedziała, że w III trymestrze dołożymy jeszcze jedną. Mam ciąże rozwijająca się prawidłowo, wyniki celujące, nie ma żadnych odchyleń od normy, i chcę powiedzieć, że to moja pierwsza ciąża, dlatego stąd to mniejsze doświadczenie.
Chodzi mi o to, że każdy był zdziwiony, że moja ginekolog w III trymestrze chce mi podnieść o jeszcze jedną tabletkę.
Żadna z osób z którymi rozmawiałam nie brała ich aż tyle. Nawet mi mówią, żeby nie brać więcej jak 2, bo to wystarczy co widać, bo same urodziły zdrowe dzieci i nie chciały przeginać z nadmiarem witamin, bo to jednak chemia. Każda z nich wiadomo chodziła do innego ginekologa, ale każdy z nich dawał max. dawkę 2 tabletek na dobę, a u mnie moja ginekolog się wybija dawka 3 tabletki. Nawet jedna z ciężarnych, które znam praktycznie w ogóle nie brała DHA, bo powodowały u niej wymioty i też urodziła zdrowego synka.
Czytałam o tym trochę i wszędzie jest napisane, że w II i III trymestrze bierze się max 2 tabletki. I na dodatek zbyt duża ilość spożywania może być ryzykowane.
Będę wdzięczna za wasze odpowiedzi, jak to było u was.
 
reklama
Rekomendacje ciągle się zmieniają, bo naukowcy badają wpływ DHA na ciążę, kobietę i dziecko. Różne są zalecenia dla kobiet w zależności od stanu ich zdrowia i przebiegu ciąży. Różni producenci umieszczają w tabletce różne dawki.

Na stwierdzenia, że dziecko urodziło się zdrowe na 2 tabletkach i że te tabletki to chemia, która może zaszkodzić, mam takie spostrzeżenia (których możesz nie przedstawiać swoim krewnym, bo czasu już nie cofną):
- może te dzieci byłyby mądrzejsze, miały lepszą odporność, łatwiej byłoby im się skupić, gdyby w ciąży dostarczono więcej DHA,
- ta sama "chemia" jest w mleku modyfikowanym oraz w zaleceniach dla matek karmiących (do przyjmowania przez kobietę lub podawania doustnie dziecku).

Pomijam już kwestie obniżania ryzyka wcześniactwa, które może spowodować, że rzeczywiście dziecko zdrowe nigdy nie będzie.

Jednym zdaniem: bez sensu jest porównywać się z innymi ciężarnymi. Albo ufasz swojemu lekarzowi lub go zmieniasz, albo szukasz informacji na rzetelnych stronach popularyzujących wiedzę naukową. Jak nie chcesz łykać kapsułek, to kup w formie oleju, ale tu faktycznie trzeba się wczytać jaka dawka i jaka jakość produktu, bo nikt nie kontroluje co trafia do sprzedaży i jak jest tam przechowywane.
 
Właśnie chodzi o to, że zaczęłam się zastanawiać jak inne kobiety ciężarne były wszystkie zgodne co do dawki.
Dlatego zaczęłam się interesować badaniami i tym co lekarze/ginekolodzi oraz położne sądzą o zażywaniu więcej jak 600mg. W każdym takim artykule spotkałam się właśnie z podsumowaniem: Że osoby, które mogą mieć przedwczesny poród lub też możliwość poronienia zażywają więcej.
Jednakże to mnie zdziwiło, że mimo iż te rzeczy w moim przypadku moja ginekolog wykluczyła, bo jak mówiła przy każdej wizycie i każdych badaniach, że jest wszystko idealne, to nagle i tak chce później zwiększyć dawkę. Dowiedziałam się też, że większe spożycie bardziej rozrzedza krew, a ja sama mam taką rzadką krew właśnie.
Bardziej doszłam do tego, by nie zgodzić się ze swoją ginekolog na wzięcie trzeciej tabletki, z powodu tych obaw, które wskazałam powyżej. Będę musiała jej o tym powiedzieć o swoich obawach, i tym dlaczego nie chce ryzykować. Wydaje mi się, że zgodzi się ze mną bym zażywała dalej tylko dwie tabletki, jak nie jestem przekonana do brania więcej.
 
Wiesz, analizujesz to tak, jakbyś co najmniej miała dostać lek, który ma miliard skutków ubocznych i może spowodować raka albo coś. A to jest TYLKO DHA. Tylko. I nie będziesz tego brać całe życie, tylko 3 miesiące. To Ci krzywdy nie zrobi. Dziewczyny lecą całą ciążę na lekach rozrzedzających krew i nikt nie analizuje czy jest zbyt rzadka czy nie.

Nie porównuh tego, co zażywają inni, bo inni mają innych lekarzy. Zawsze możesz zapytać swojej prowadzącej o powód takiego zalecenia, ale jak powie, żebyś jednak zażywała, to po prostu zażywaj. Albo zmień lekarza.

Ciąża jest tak dynamicznyn stanem, że dzisiaj możesz mieć wszystko idealnie, a jutro urodzić i potem się będziesz zastanawiać, czy ta dodatkowa kapsułka by coś zmieniła.
 
Od 1,5 roku biorę 1500 mg omega 3 (dha+epa). W tym czasie urodziłam dziecko :) bralam całą ciąże i teraz w połogu taka dawkę. Chemia? To olej rybi (ważne żeby był niski totox). Myślę, że wiecej chemii jest w jedzeniu z marketu ;) i też nie ma co patrzeć, czy ktoś urodził zdrowe czy nie. Serio,to nie jest kwestia kapsułki
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry