Ja w ciąży miałam problemy i z pecherzem i z nerkami, później już do końca męczyłam się z białkomoczem od drugiego trymestru. Bez wątpienia wyniki musi zobaczyć lekarz i ocenić sprawę. Mój ginekolog powiedział, że białkomocz pod koniec ciąży jest normalny i powiedział, ze trochę za szybko się u mnie to pojawiło, ale "zobaczymy". Ciąża przebiegała ogolnie prawidłowo, maleństwo urodziło się w terminie (37+6 Tc), ma już ładnie ponad rok, jest ogólnie zdrowy, mało choruje, świetnie się rozwija i broi za trzech. Będzie dobrze

szczęśliwego rozwiazania! Mam nadzieję, że choć trochę cię uspokoiłam. A teraz migiem do doktora.