Paolx
Fanka BB :)
Ja robiłam 10 i bardzo baldziutka kreska jest, jutro pójdę na betę i zobaczę... Mam nadzieję że wszystko będzie okZależy jakią czułość mają testy nie martw się
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja robiłam 10 i bardzo baldziutka kreska jest, jutro pójdę na betę i zobaczę... Mam nadzieję że wszystko będzie okZależy jakią czułość mają testy nie martw się
Autorko i co u ciebie słychać ?Ja robiłam 10 i bardzo baldziutka kreska jest, jutro pójdę na betę i zobaczę... Mam nadzieję że wszystko będzie ok
Hej i jak sytuacja ?Staramy się z mężem o dzidziusia od listopada zeszłego roku. W marcu byłam w ciąży jednak poroniłam w piątym tygodniu. Obecnie znów wyszedł mi pozytywny test. W poniedziałek w 27dc na teście pink zobaczyłam ledwo widoczną kreseczkę, w zasadzie pojawiła się po paru minutach od zrobienia testu. Powtórzyłam we wtorek (28dc) i kreseczka również była ledwo zauważalna. Zrobiłam betę w laboratorium - wyszło 25,7 czyli wskazuje na ciążę. Martwię się jednak gdyż wartość wydaje mi się stosunkowo niska. Poprzednim razem, w marcu w podobnym czasie miałam już około 170. Dzisiaj (29dc) znowu zrobiłam test ciążowy (z moczu) i kreseczka nadal bladziutka, taka sama jak w poniedziałek i we wtorek. Jutro idę ponownie na betę do laboratorium ale nie mogę przestać o tym myśleć. Martwię się bardzo, że znowu poronię ;( Nie mam jeszcze dziecka.
Z objawów zauważyłam jedynie częstomocz. Poprzednio bolały mnie piersi i brzuch jak przed okresem. Tym razem nic nie boli. Czuje się dobrze.
Czy któraś z Was miała podobnie? Co o tym sądzicie? Boję się, że znowu będzie coś nie tak ;(
Ja miałam podobnie i wyłapałam ciaze biochemiczna. Będę była też 25, kreski na testach słabe, jasne i nie ciemniałyStaramy się z mężem o dzidziusia od listopada zeszłego roku. W marcu byłam w ciąży jednak poroniłam w piątym tygodniu. Obecnie znów wyszedł mi pozytywny test. W poniedziałek w 27dc na teście pink zobaczyłam ledwo widoczną kreseczkę, w zasadzie pojawiła się po paru minutach od zrobienia testu. Powtórzyłam we wtorek (28dc) i kreseczka również była ledwo zauważalna. Zrobiłam betę w laboratorium - wyszło 25,7 czyli wskazuje na ciążę. Martwię się jednak gdyż wartość wydaje mi się stosunkowo niska. Poprzednim razem, w marcu w podobnym czasie miałam już około 170. Dzisiaj (29dc) znowu zrobiłam test ciążowy (z moczu) i kreseczka nadal bladziutka, taka sama jak w poniedziałek i we wtorek. Jutro idę ponownie na betę do laboratorium ale nie mogę przestać o tym myśleć. Martwię się bardzo, że znowu poronię ;( Nie mam jeszcze dziecka.
Z objawów zauważyłam jedynie częstomocz. Poprzednio bolały mnie piersi i brzuch jak przed okresem. Tym razem nic nie boli. Czuje się dobrze.
Czy któraś z Was miała podobnie? Co o tym sądzicie? Boję się, że znowu będzie coś nie tak ;(
Niestety ciąża biochemicznaAutorko i co u ciebie słychać ?