Dziękuje za odpowiedzi, niestety to nie poród a skurcze przodujące okropieństwo, dochodze teraz do siebie znaczy sie dochodzim bo mala tez sie pewnie zmeczyla... na ktg nie wyszedl ani jeden wielki skurcz a bolało jak cholerka...
dostalam nospe i aspargin duzo lezec i sie nie przemeczac.
jestem kompletnie pijana mozna powiedziec zmeczenie zrobilo swoje oczywiscie brzuch nadal boli ale nie czuje takich chwytnych bólów. na szczescie z mala wszystklo ok a z mezem mielismy nadzieje ze to juz. wczoraj jeszcze jakos sie czlowiek ruszal ale po dzisiejszym dniu ciezko oj ciezko...
bardzo dziekuje wam wszystkim za wsparcie i odpowiedzi...