witam, jestem mama 6-tygodniowego maluszka i jak na razie nie czerpie z tego radości a to za sprawa tego ze moje dziecko ma okropne "kolki". słowo kolki napisałam w cudzyslowiu ponieważ tak twierdzi lekarz jednak ja juz sama nie wiem co to jest. jak wyrzej wspomnialam moj syn ma 6 tygodni. od 2 tyg zycia zacza sie horror: maly wogole w dzien nie spi, raz jest pobudzony i wyglada jakby byl okropnie przestraszony a po chwili wydaje sie okropnie zmeczony i usypia... na 5 min. po tym czasie zaczyna plakac, stekac, prezyc sie i jeczec. gdy go uspokoje znow wyglada na przerazonego by po chwili na 5 min. przysnac i tak na okraglo. dodam ze maly nie ma twardego brzuszka i popiarduje, zaparc tez nie ma bo kupka jest idealna i raczej nie ma problemu z jej zrobieniem. na lekarza nie mam co liczyc poniewaz juz kilku odwiedzilam. diagnozy byly rozne: kolka, przeziebienie, refluks, skok rozwojowy. maly karmiony jest mlekiem modyfikowanym bebilon pepti. kropelki na kolke tez juz stosowalam i praktycznie nic ni pomagaja. zaczelam od biogai po ktorej wymiotowal, pozniej byl delicol (zero reakcji), espumisan(bylo jeszcze gorzej), nastepnie infacol, ktory tez nic nie pomogl a dodatkowo nie smakowal malemu. teraz mam kropeki sab simplex. stosuje je od tygodnia i na poczatku rzeczywiscie maly wydawal sie spokojniejszy, pospal ladnie w dzien, a w nocy to juz poezja budzl sie tylko raz na jedzonko. jednak od wczoraj od rana jest spowrotem to samo tzn: płacz, stekaie, prezenie sie, jeki i zero snu. domowe sposoby przerobilam wszystkie (lacznie z "oduraczaniem"). jeszcze troche i oszaleje. nie wytrzymam fizycznie (jak on nie spi to i ja, a niestety 5-cio minutowe drzemki nie wystarcza) i psychicznie. prosze o jakies rady albo slowa otuchy bo to co malutki wyrabia odbiera mi checi do wszystkiego, nie moge patrzec jak sie meczy bo serce mi peka. bardzo prosze poradzcie cos!!!
Espumisan bobotic sab simplex gripe water delicol itp wynalazki o kant d.. potrzepać. Odstawiłam wszystko i dziecko się lepiej czuje. Do tego obowiązkowo kładzenie na brzuszek przed każdym karmieniem, odbekiwanie po karmieniu, kupiliśmy termofor taki malutki na doz.pl za chyba 23zł i jak wiem że będzie znów ciężka noc to kładę jej na brzuszek i zawijak w rożek. Ciepło i suszarka dziecko bardzo uspokaja. Wcześniej moja pierś działała na nią cudownie, niestety straciłam pokarm i teraz te pare kropli ją wkurza. Musisz przeczekać, bo na szczęście te cholerstwo mija, szkoda tylko że dziecko i rodzice przy tym cierpią.
ale nam to pokazała pediatra, sama bym w życiu tak nie uciskała bo bym się bała że młodego połamię ;-) no i suszarka
ale nie do ogrzewania brzuszka tylko sam dzwięk go uspokajał, przez kilka miesięcy całą noc chodziła bo jak ją wyłączyłam to za 2 minuty młody już nie spał
kupiliśmy taką która dmucha zimnym powietrzem żeby sauny nie było ;-) poważnie, suszarka to jak dla mnie super uspokajacz!!!!