HELLO.
U nas dzień minął spoko loko.Mój portwel jest lżejszu o 500zł.Byliśmy z małżem i Emilem na meeeega zakupach w Kielcach w Tesco i w Realu.
Porobiłam sobie zapasy pieluchowo,chusteczkowo,kaszkowe.
i przy okazji troszkę rzeczy po kupiłam do kuchni,i łazienki.czyt.produkty spożywcze i chemiczne.
No ale mam spokój na jakiś czas.Pojechaliśmy jak Maciek był w szkole,bo on zaraz zmęczony ,głodny śpiący jest na takich dużych zakupach.Albo chce nas naciągnąć na jakąś drogą zabawkę,więc wykorzystaliśmy czas jak był w szkole.