• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ból krocza

Kolorowa123

Zaciekawiona BB
Cześć dziewczyny, jestem w 24 tygodniu. W piątek mialam trudności z chodzeniem I wstawaniem. Bol krocza promieniujący do ud I pleców nasilił się wieczorem. Zadzwoniłam do swojego lekarza I kazał mi wziąć dwa razy magnez I nospe jeśli nie pomoże po pół godziny to do szpitala. Bol zaczal puszczać po 20 minutach a po godzinie czulam już tylko jakby zakwasy jakbym szpagat zrobila. Na drugi dzień juz nic nie bolało. A mala caly czas dawała znać kopniakami ze jest. Niby jestem spokojna bo nic mnie już nie boli, plamień nie było ani trwałego brzucha a mala caly czas się rusza. Chcialam zeby mój lekarz mnie jednak zobaczyl jutro byłabym spokojniesza ale niestety nie ma go na miejscu a wizytę mam za 3 tygodnie. Tydzień temu było wszystko ok i szyjka tez bez zmian mimo tego że 4 lata temu mialam skracana. Nie wiem czy umówić się do innego czy to niepotrzebna panika 🙈🤷‍♀️
 
reklama
Dla własnego spokoju umów się do innego ginekologa. Z opisu wygląda, że wszystko jest w porządku.
Ale po co masz się zadręczać przez kolejne 3 tygodnie?
W poniedziałek pojechałam z koleżanką (tez jest w ciąży) na jej wizytę i zapytalam lekarki czy mogłaby zobaczyć czy wszystko w porządku. Nie spodziewałam sie ze to będzie najgorszy dzień jaki przeżyłam... po zbadaniu mnie stwierdzila ona i jej położna ze wody mi odchodzą, że mam rozwarcie 2 cm. 24 tydzień i takie wiadomości... koszmar. Mało tego wizyta byla w Poznaniu a my jesteśmy z Konina. Dostałam pytanie czy chce w domu czy w szpitalu odpoczywać... dla mnie oczywiste ze w szpitalu takie cos sie dzieje i ja mam w domu leżeć ? Dala mi skierowanie do szpitala i zeby było zabawniej do szpitala w Koninie bo bliżej. A pytanie czy w domu chce czy w szpitalu padło dlatego ze Dla niej rozwarcie i pęknięte błony plodowe mogły się cofnąć 🤦‍♀️... wróciłam z koleznaka prosto do szpitala w Koninie gdzie lekarz juz na wejściu zwyzywał ta niekompetentną lekarkę bo ciaza do 32 tyg jedynie moze byc kierowana do kliniki wiec Poznań albo Łódź najbliżej. Wraz z partnerem w samochód i do Poznania.. Mi już slabo się zrobiło z tego stresu... W klinice oczywiście procedury covidowe i czekanie na przyjęcie w izbie nie pomagaly... w końcu mnie zbadali i okazało się że cały dzień stresu, strachu byl kompletnie niepotrzebny... Nie mam żadnego rozwarcie ani wody mi nie odchodzą... ktg tez w porządku... jedyne co się działo to infekcja... dostałam globulki i na kontrolę do swojego lekarza się zgłosić... powinnam być zla bo jak mnie zbadała ale jedyne co poczułam to ulgę i radość ze moja mała Klara jest bezpieczna❤ a bóle pleców czy krocza które niestety będą dokuczać są niczym w porównaniu do strachu z tego jednego dnia... jutro idę na kontrolę do swojego lekarza i jestem ciekawa co powie 🙈
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry