• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ból w ciąży

Cześć dziewczyny ! Piszę o poradę. A mianowicie mam ból w prawym boku jakby pod żebrem z tylu. Zaczyna się wieczorem niewinnie potem nie śpię całą noc rano jechałam do szpitala ginekologicznego na izbę bo to był weekend. Głównie zbadali dzieciątko, zrobili USG nerek i stwierdzili że to pewnie infekcja pęcherza i żebym zrobiła badanie moczu. Kazali mi wziąć paracetamol i tyle. Wyniki moczu wyszły ok ból przeszedł dopiero wieczorem. Stwierdziłam że to może jelita bo wypiłam trochę gazowanego wcześniej. No nic minęły dwa tygodnie i sytuacja się powtórzyła ale już mocniej o tyle że rano to już wezwałam karetkę. Popłakałam się z bólu. Podali mi nospe i paracetamol w kroplówce i zabrali na sor. Tam zrobili mi badania moczu i krwi oraz znowu USG nerek stwierdzili że wszystko ok i stwierdzili że to dziecko mi uciska na przewód moczowy. na wyjście dali mi znowu kroplówkę z paracetamolem więc wyszłam nieźle nim nacpana. Przyjmował mnie urolog co mnie trochę zdziwiło. Kazał brać nospe i termofor. Co też mnie trochę zdziwiło. Używam ciepłego delikatnie na plecy . Kazali wrócić jakbym wymiotowała lub miała gorączkę. Noc minęła spokojnie ale dziś znowu mnie lekko boli. Boję się że zaraz znowu dostanę takiego ataku. Nie wiem co robić nie chce co chwilę się faszerować lekami przeciwbólowymi albo jeździć na sor . Ból jakby kółkowy . Wzięłam jeszcze espumisan. Czy ktoś miał podobne problemy? Jestem aktualnie w 23 tc
 
reklama
Cześć dziewczyny ! Piszę o poradę. A mianowicie mam ból w prawym boku jakby pod żebrem z tylu. Zaczyna się wieczorem niewinnie potem nie śpię całą noc rano jechałam do szpitala ginekologicznego na izbę bo to był weekend. Głównie zbadali dzieciątko, zrobili USG nerek i stwierdzili że to pewnie infekcja pęcherza i żebym zrobiła badanie moczu. Kazali mi wziąć paracetamol i tyle. Wyniki moczu wyszły ok ból przeszedł dopiero wieczorem. Stwierdziłam że to może jelita bo wypiłam trochę gazowanego wcześniej. No nic minęły dwa tygodnie i sytuacja się powtórzyła ale już mocniej o tyle że rano to już wezwałam karetkę. Popłakałam się z bólu. Podali mi nospe i paracetamol w kroplówce i zabrali na sor. Tam zrobili mi badania moczu i krwi oraz znowu USG nerek stwierdzili że wszystko ok i stwierdzili że to dziecko mi uciska na przewód moczowy. na wyjście dali mi znowu kroplówkę z paracetamolem więc wyszłam nieźle nim nacpana. Przyjmował mnie urolog co mnie trochę zdziwiło. Kazał brać nospe i termofor. Co też mnie trochę zdziwiło. Używam ciepłego delikatnie na plecy . Kazali wrócić jakbym wymiotowała lub miała gorączkę. Noc minęła spokojnie ale dziś znowu mnie lekko boli. Boję się że zaraz znowu dostanę takiego ataku. Nie wiem co robić nie chce co chwilę się faszerować lekami przeciwbólowymi albo jeździć na sor . Ból jakby kółkowy . Wzięłam jeszcze espumisan. Czy ktoś miał podobne problemy? Jestem aktualnie w 23 tc
Cześć. Objawów takich jak Ty dokładnie nie mialam, ale u mnie zaczęło sie od strasznego bólu w prawej pachwinie. Ale to jakby mi ktoś normalnie cos w środku rozrywał. To byla sobota więc zadzwoniłam do swojej lekarki i kazała od razu jechać na szpital, bo objawy byly podobne do zapalenia wyrostka. W szpitalu sprawdzili wszystko i okazało się, że to nie żaden wyrostek (o czym byłam prawie przekonana w drodze do szpitala) tylko odmiecznikowe zapalenie nerek. Mało tego mała tak niefortunnie siedziała, że uciskała na kanalik i go blokowała więc nie wszystko do konca schodziło Od razu podali antybiotyk i doslownie jeszcze nie zdążył się skończyć i przeszło jak ręka odjął. Nie chce oczywiście Cię straszyć, bo wiadomo, że w Twoim przypadku może być zupelnie coś innego, moze to rzeczywiście jakis ucisk na jelita. A jeszcze zapytam. Jesteś w kraju? Bo to leczenie wyglada mi na angielska służbę zdrowia 😀
 
Cześć. Objawów takich jak Ty dokładnie nie mialam, ale u mnie zaczęło sie od strasznego bólu w prawej pachwinie. Ale to jakby mi ktoś normalnie cos w środku rozrywał. To byla sobota więc zadzwoniłam do swojej lekarki i kazała od razu jechać na szpital, bo objawy byly podobne do zapalenia wyrostka. W szpitalu sprawdzili wszystko i okazało się, że to nie żaden wyrostek (o czym byłam prawie przekonana w drodze do szpitala) tylko odmiecznikowe zapalenie nerek. Mało tego mała tak niefortunnie siedziała, że uciskała na kanalik i go blokowała więc nie wszystko do konca schodziło Od razu podali antybiotyk i doslownie jeszcze nie zdążył się skończyć i przeszło jak ręka odjął. Nie chce oczywiście Cię straszyć, bo wiadomo, że w Twoim przypadku może być zupelnie coś innego, moze to rzeczywiście jakis ucisk na jelita. A jeszcze zapytam. Jesteś w kraju? Bo to leczenie wyglada mi na angielska służbę zdrowia 😀
Tak w Polsce 🤣 właśnie badanie moczu i USG nerek miałam dobre więc to chyba nie to.
 
E to nie to, bo u mnie to od razu wyszlo z moczu. Zresztą wtedy i ten mocz jest strasznie brzydki sam w sobie. A jak po tym esupisanie? Przeszło trochę?
Ten ciągły paracetamol mnie zmylił 😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry