Cześć dziewczyny ! Piszę o poradę. A mianowicie mam ból w prawym boku jakby pod żebrem z tylu. Zaczyna się wieczorem niewinnie potem nie śpię całą noc rano jechałam do szpitala ginekologicznego na izbę bo to był weekend. Głównie zbadali dzieciątko, zrobili USG nerek i stwierdzili że to pewnie infekcja pęcherza i żebym zrobiła badanie moczu. Kazali mi wziąć paracetamol i tyle. Wyniki moczu wyszły ok ból przeszedł dopiero wieczorem. Stwierdziłam że to może jelita bo wypiłam trochę gazowanego wcześniej. No nic minęły dwa tygodnie i sytuacja się powtórzyła ale już mocniej o tyle że rano to już wezwałam karetkę. Popłakałam się z bólu. Podali mi nospe i paracetamol w kroplówce i zabrali na sor. Tam zrobili mi badania moczu i krwi oraz znowu USG nerek stwierdzili że wszystko ok i stwierdzili że to dziecko mi uciska na przewód moczowy. na wyjście dali mi znowu kroplówkę z paracetamolem więc wyszłam nieźle nim nacpana. Przyjmował mnie urolog co mnie trochę zdziwiło. Kazał brać nospe i termofor. Co też mnie trochę zdziwiło. Używam ciepłego delikatnie na plecy . Kazali wrócić jakbym wymiotowała lub miała gorączkę. Noc minęła spokojnie ale dziś znowu mnie lekko boli. Boję się że zaraz znowu dostanę takiego ataku. Nie wiem co robić nie chce co chwilę się faszerować lekami przeciwbólowymi albo jeździć na sor . Ból jakby kółkowy . Wzięłam jeszcze espumisan. Czy ktoś miał podobne problemy? Jestem aktualnie w 23 tc