Najlepiej idź do pediatry. Ja miałam taką przypadłość od dzieciństwa, jeszcze teraz czasem zdarzami się, że ból powraca, ale teraz bardzo rzadko. Nogi bolały mnie zawsze od kolan do koniuszków palców, nigdy wyżej. Lekarz powiedział mamie po licznych badaniach w różnych kierunkach, że rosną mi i dlatego mnei bolą. Dla mnie to nie było pociechą, bo czasem strasznie mocno bolało i kończyło się na lekach przeciwbólowych, nawet w wieku nastolatki- kiedy chyba to się nasiliło. Nasilało się, gdy zziębły mi nogi, zawiało chłodem po nogach, zbyt szybko chodziłam lub biegałam- wtedy mogłam jak z zegarkiem w ręku czekać na pojawienie się bólu. Teraz bolą mnie kilka razy w roku, ale bez tabletki ani rusz. Próbowałam stosować masaże i maści przeciwbólowe lub wygrzewające, ale efekt był marny. Na chwilę przestawało, a za chwilę bolało od nowa. Tak to wyglądało u mnie.
Ale z drugiej strony może twój synek po prostu jest bardzo zmęczony i dlatego go bolą nogi......... Mój jak się zmęczy to boli go, dla odmiany brzuch.