Witam, mam problem z moim 9-miesięcznym synkiem a konkretnie z brakiem jego apetytu. Po narodzinach kilka miesięcy zamartwiałam się tym, że bardzo mało je [karmiłam piersią], okazało się, że dobrze przybiera, więc myślałam, że po kłopocie. Znowu zaczęło się kiedy przyszedł czas na stałe posiłki i do dziś jest z tym problem, ma takie dni, że nie chce jeść, ledwo uda mi się podczas jednego posiłku wcisnąć mu parę łyżeczek zupki, w ciągu całego dnia zje kawałek chlebka, mięska, trochę zupki i z dwie flachy mleka, choć i tak robi mi wielką łaskę bo przerywam mu zabawę. Problem w tym, że na wizycie u lekarza okazało się, że prawie w ogóle nie przybiera, zaczęły się badania, wyszły jakieś bakterie w moczu,ale szybko to wyleczyliśmy i dalej nie było już powodu żeby nie jadł. Jest zdrowy, bardzo ruchliwy, wesoły i ciągle chce się bawić, no ale martwię się, że nie przybiera i nie ma w ogóle apetytu.. Bardzo proszę poradźcie mi coś!



