Dostałam w szpitalu 2 tabletki Bromergonu na zatrzymanie laktacji, bylo to zaraz po porodzie. Od momentu narodzin nic nie wskazywało na to ze mleko sie pojawi (porod byl ciezki i skonczyl sie przetoczeniem krwi), jednak dzisiaj mija 8 dzien od porodu i pojawil mi sie wyciek z prawej piersi (podczas ciazy ta piers byla bardzo czesto twarda i bolesna, wycieki rowniez sie zdarzały), na lewej nie zauwazylam tego problemu. W szpitalu polozne sprawdzaly biust i mowily ze wszystko jest w porządku, nie jest bolesny czy twardy, powiedzialabym ze nawet az za bardzo miekki/obwisly. Niestety nikt mi nie powiedział jak to bedzie wyglądało z zatrzymaniem laktacji i czy takie sytuacje z wyciekiem sie zdarzaja. Jak wspominałam, mleka nie mialam, dziecko nie bylo przystawiane wiec piersi nie mialy dla kogo produkowac a tu taka niespodzianka. Czy to normalne czy powinnam biec do lekarza?