• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Bunt dwulatka, problemy ze snem

Cześć.
Jestem tu nowa, założyłam konto, bo potrzebuję porady, wsparcia, dowiedzieć się czy to co dzieje się u mojej córki teraz to... "Normalne" 😉.
Córcia weszła w fazę buntu dwulatka, w styczniu właśnie skończy dwa lata, co do tego nie mam wątpliwości, wszystko jest na nie, drobnostka to kładzenie się na podłodze i walenie w nią nogami, Opiekunki w żłobku mówiły, że nawet raz próbowała uderzyć głową o podłogę 🤦🏻‍♀️. Rzuca się dosłownie na podłogę, tak, że boję się, że zrobi sobie krzywdę i to z najbardziej błahego powodu. Nie słucha nic jak do niej mówię, jak chce jeść to powie i ładnie je, ale jak już się naje to nie odłoży nie powie tylko nagle rzuca jedzenie na podłogę 🤦🏻‍♀️. Rozumiem, że bunt u każdego dziecka wygląda inaczej trochę i z tym staram się sobie radzić ale problem mamy nocami. Od dwóch tygodni córcia zasypia i budzi się po godzinie-dwóch z wrzaskiem. Muszę ją wziąć do łóżka i śpi ze mną, tym też nie ma kłopotu, śpi ze mną już bardzo długo, ale zawsze po wzięciu jej do siebie przesypiała całą noc. Teraz budzi się kilka razy w ciągu nocy i krzyczy, zazwyczaj tylko "nie nie nie nie" uderza, kopie nogami na oślep. Pytam czy chce pić, czy chce się przytulić, czy zmienić pieluszkę, na wszystko stanowcze i głośne NIE! Po czasie mówi, że chce się przytulić, muszę ją tulić dopóki nie zaśnie, odkładam ją obok i śpimy, godzinę, dwie, czasem trzy i na nowo taka histeria.
Dodam, że tydzień przed tym nagłym rozpoczęciem buntu odstawiliśmy smoczka na noc, bo do tej pory z nim spała.
Jak poradzić sobie z tą sytuacją? Czy mam powody do zmartwień? Czy tak może się też u niej objawiać też bunt dwulatka?
Proszę to dobre słowo 🫣😇.
 
reklama
Cześć.
Jestem tu nowa, założyłam konto, bo potrzebuję porady, wsparcia, dowiedzieć się czy to co dzieje się u mojej córki teraz to... "Normalne" 😉.
Córcia weszła w fazę buntu dwulatka, w styczniu właśnie skończy dwa lata, co do tego nie mam wątpliwości, wszystko jest na nie, drobnostka to kładzenie się na podłodze i walenie w nią nogami, Opiekunki w żłobku mówiły, że nawet raz próbowała uderzyć głową o podłogę 🤦🏻‍♀️. Rzuca się dosłownie na podłogę, tak, że boję się, że zrobi sobie krzywdę i to z najbardziej błahego powodu. Nie słucha nic jak do niej mówię, jak chce jeść to powie i ładnie je, ale jak już się naje to nie odłoży nie powie tylko nagle rzuca jedzenie na podłogę 🤦🏻‍♀️. Rozumiem, że bunt u każdego dziecka wygląda inaczej trochę i z tym staram się sobie radzić ale problem mamy nocami. Od dwóch tygodni córcia zasypia i budzi się po godzinie-dwóch z wrzaskiem. Muszę ją wziąć do łóżka i śpi ze mną, tym też nie ma kłopotu, śpi ze mną już bardzo długo, ale zawsze po wzięciu jej do siebie przesypiała całą noc. Teraz budzi się kilka razy w ciągu nocy i krzyczy, zazwyczaj tylko "nie nie nie nie" uderza, kopie nogami na oślep. Pytam czy chce pić, czy chce się przytulić, czy zmienić pieluszkę, na wszystko stanowcze i głośne NIE! Po czasie mówi, że chce się przytulić, muszę ją tulić dopóki nie zaśnie, odkładam ją obok i śpimy, godzinę, dwie, czasem trzy i na nowo taka histeria.
Dodam, że tydzień przed tym nagłym rozpoczęciem buntu odstawiliśmy smoczka na noc, bo do tej pory z nim spała.
Jak poradzić sobie z tą sytuacją? Czy mam powody do zmartwień? Czy tak może się też u niej objawiać też bunt dwulatka?
Proszę to dobre słowo 🫣😇.

Normalne zachowanie. Musisz po prostu wspierać i przeczekać :)
Za 10 lat nie będzie się rzucać na podłogę tylko trzaskać drzwiami :P
 
A długo takie coś u Was trwało?
Dajecie nadzieję 😁♥️
Jak cały bunt zaczął się w okolicach lutego przed drugimi urodzinami które są początkiem kwietnia tak zakończył się w połowie maja. Też mi ręce opadały ale najgorzej było z moją jedyną sąsiadka która miała wtedy 4 miesięcznego syna bo ciągle miała wonty że u nas hałas i że jestem kiepską matką bo nie potrafię uspokoić dziecka🤯 ale spokojnie jeszcze chwilę a jej roczniak niebawem też będzie w podobnym wieku 😅 Dasz radę mama! W głowie dziecka dzieje się tyle że ono samo nie ogarnia co się dzieje😉
 
Jak cały bunt zaczął się w okolicach lutego przed drugimi urodzinami które są początkiem kwietnia tak zakończył się w połowie maja. Też mi ręce opadały ale najgorzej było z moją jedyną sąsiadka która miała wtedy 4 miesięcznego syna bo ciągle miała wonty że u nas hałas i że jestem kiepską matką bo nie potrafię uspokoić dziecka🤯 ale spokojnie jeszcze chwilę a jej roczniak niebawem też będzie w podobnym wieku 😅 Dasz radę mama! W głowie dziecka dzieje się tyle że ono samo nie ogarnia co się dzieje😉
U mnie sąsiedzi też nie są zadowoleni, że co godzinę w nocy słychać wrzask, jeszcze takie "nie nie nie" jakby jej się krzywda działa 😱🫣.
 
U nas dwa lata w lutym i od jakiegos tygodnia podobnie. Wszystko na nie, a jak sie zdenerwuje to krzyczy na 100% glosnosci, mi az w uszach piszczy 😅 Ze spaniem tez przeboje, ledwo stoi na nogach, w lozku krzyk a jak w koncu po 22 zasnie to potem odsypia do 10. Spal lepiej jako niemowlak niz teraz, z 3-4 pobudki mamy na bank.
Musimy przetrwac 🥲
 
To ja mam fajne sąsiadki, bo nigdy nie marudziły, że moje dzieci krzyczą 😅 a pojedyncze dni nadal się zdarzają, że trzylatka wróci z przedszkola i wszystko jest na nie. Na podłogę już się nie rzuca, ale wrzeszczy ile sił w płucach 🙂
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry