nio racja bolec bedzie tak czy siak, trzeba swoje przecierpiec, a z tą blizną masz racje, bo jak przy zabiegu był taki lekarz co robił specjalizacje z ginekologii ale byl tam na stażu na tym oddzile gdzie ja byłam i jak on szył to sie do tego zupełnie inaczej przykładał, bo mówił że on juz jest tak przyzwyczajony robic to porządnie i ładnie bo kobitki sa na tym punkcie szczególnie uczulone. Wiem że blizny nie zostaja duże i w ogóle jest nisko wiec nie widac, nawet mojej mamy blizny nie widac tlyko taka mala kreseczka ledwo widoczna a szyli ja 23 lata temu

. Ale najgorsze to bedzie pierwszy raz stanąć na nogi, jak te szwy beda ciągły, potem to juz moze z górki