happybeti
show must go on...
Argument z serii "...i jakos zyje". W mojej rodzinie nikt nigdy nie uzywal chodzikow - "i jakos zyjemy"
. Co do "chodzenia krzywym" - wyobraz sobie, ze w liceum cala moja klasa musiala chodzic na gimnastyke korekcyjna, wszystkie dziewczyny mialy jakies problemy z kregoslupami- ale "golym okiem" tego nie zobaczysz.Czy od chodzikow- nie powiem, bo skad mnie to wiedziec. Alkohol pity "z umiarem " tez nie szkodzi, nie ? Dajesz dziecku ? Bo to taki sam argument "Cos jest szkodliwe, ale z umiarem to mozna"