reklama

choroby dzieciaczków :(

reklama
Oleńka27 trzymajcie się cieplutko, ucałuj Szymcia ode mnie i Anii.
Czy ten zabieg chirurgiczny jest niezbędny? Zagmatwałam się i nie wiem czy zrobili Wam wreszcie to Usg?
W Polsce służba zdrowia jest bardziej chora niż pacjenci, bardziej liczy się biurokracja niż zdrowie i życie ludzkie. Oleńka współczuję tej wędrówki od szpitala do szpitala , od jednego lekarza do drugie wrrr masakra szkoda gadać :wściekła/y:
 
oleńka uściski i całuski dla Szymcia. Oby mu się to wchłonęło... Ty też się trzymaj i już nie płacz. Wszystko będzie dobrze. Nie martw się na zapas. A o naszej służbie zdrowia to nawet się nie będę wypowiadać... :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:
 
Olenka no to przeszliście...Całuski dla Szymka! I powodzenia...
My własnie wychodzimy z chorobska, niby nic takiego , ale ja nie cierpię jak Aga choruje: katar , kaszel, goraczka, wymioty, nic nie jadła i co gorsza nic nie piła. Teraz juz troche pije, ale jeszcze mało. Strasznie sie bałam odwodnienia.
 
Olenka, buzka dla Was!
Nas dokladnie tak samo odsylaja z Aluni gradowka :wściekła/y: Wykonalam juz kilka tel i sie wnerwilam i w koncu pojechalam do jednego szpitala, z ktorego odeslano mnie do drugiego, z ktorego odeslano mnie do trzeciego, ale z zaznaczeniem, ze nie jechac tam teraz tylko ktoregos dnia z samego rana. Stwierdzilam, ze olewam tych wszystkich lekarzy i wylecze jej ta gradowke sama! Dowiedzialam sie, ze trzeba to okladac czesto czyms cieplym, a raczej goracym. Bedzie to klopotliwe, ale jakos sobie poradzimy. Mam nadzieje, ze uda sie ten badziew wyleczyc, bo wyglada to coraz gorzej... Urodzinek nie spedzimy w szpitalu, ale Alusia bedzie "oszpecona" gradowka na zdjeciach, bo niestety widac to ***** juz bardzo :wściekła/y: :wściekła/y: :-( :wściekła/y: :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry