reklama

choroby dzieciaczków :(

Wspolczuje dziewczyny. Duzo zdrowka dla dzieciaczkow!
Ja wlasnie dzis moge powiedziec, ze zwalczylismy chorobsko Ali, tak naprawde jeszcze nie do konca. Ponad tydzien walczylismy z zapaleniem jamy ustnej. OKROPNA CHOROBA!!! Mala miala plesniawki na jezyku i wargach. Bolalo ja to strasznie, slinila sie, praktycznie nic nie jadla, a jak juz sie na cos skusila to az podskakiwala jak ja zabolalo i ryczala potwornie. W dzien spala po kilkanascie minut, a w nocy budzila sie co kilkanascie, takze praktycznie w ogole nie spala. A wiecie jakie jest glodne, niewyspane i obolale dziecko, prawda? Jedna wielka maruda i placzka. Do tego byla oslabiona przez niejedzenie, zataczala sie, uderzala, przewracala... Okropienstwo!!!
Trzeba bylo smarowac jej jezyczek i wargi roznymi maziami, a to ja potwornie bolalo, leciala jej po tym krew z buzi i tony sliny :( Biedna na widok pieluchy, ktora jej smarowalam spindalala do innego pokoju :(, a jak jej robilam, to az tupala z bolu, nie mowiac o wyciu. Po prostu masakra!
To chyba jeden z najgorszych tygodni w moim zyciu :( a w Aluni zyciu na pewno najgorszy :-(
Nie zycze tej choroby najgorszemu wrogowi, naprawde...
 
reklama
O rany biedactwo z Aluni to straszne co przeszla:-( Duzo zdrowka jej zyczymy z Alim!!
Mojemu juz praktycznie odparzenie zeszlo tylko jeszcze te kupy troche luzne ale jak jest ich 3- 4 dziennie to chyba nie musze tak panikowac, pozatym nie ma zadnych objawow a do takich kup wogole ma tendencje:confused2:
 
dzieki dziewczyny za cieple slowa. Dzis juz bylo naprawde duzo lepiej. Smarowanie pyszczka bez placzu, antybiotyk bez placzu, jadla normalnie, bawila sie, usmiechala :-) takze mam nadzieje, ze juz ten badziew nie wroci!
angie - Alek chyba ma b. szybka przemiane materii, prawda? Moze dlatego ma tendencje do luzniejszych kup. Mam nadzieje, ze szybko Mu sie pupa do konca zagoi ;-)
 
biedna Alunia, dobrze że już lepiej
a skąd się bierze to choróbsko? wirusowe jakieś czy coś? ze żłobka np?
Nie mam pojecia skad. Z braku witamin? (bo moj maz nie dawal jej przez ponad tydzien zadnych witamin - bo zapomnial :wściekła/y:) Z jakiegos zadrapania czy ugryzienia w buzce, ktore sie zabrudzilo? Z piasku? Z brudu? Nie wiadomo...

Maxin - a jak Natalka? Lepiej?
 
reklama
Alunia coś pewnie wzięła do buzi z podłogi lub z ziemi. Pola tez miał zapalenie jamy ustnej jak raczkowała i wsadzala wszystko co było na jej drodze do buzi. A że ząbkowała (dziąsła były rozpulchnione, więc to łatwa droga dla bakterii).

A ja Poli witamin nie daję już bardzo dawno. daję jej tylko wtedy jak ją bierze jakieś choróbsko. To konieczność, żeby non stop brać witaminy, szczególnie latem jak jemy dużo warzyw i owoców??? Na jesień i zimą pewnie wrócę do witamin i do D3, ale teraz nic nie daję.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry