Ojej wesolutka dużo zdrówka życzę dla Ciebie i Adasia! To straszne tak patrzeć jak dziecko sie męczy :-(
A moja Ania od piątku ma okropny katar i zaraziła mnie. Dzisiaj od rana kicham i boli mnie głowa :-(Ostatnie 3 noce były koszmarne, bo Ania za wszelką cenę chce oddychać przez nos i chce smoka, a ma zatkany nos. Budzi sie i płacze. W końcu biorę ją do siebie. Budzi mnie co chwila w nocy, a że ona sie strasznie rozpycha to śpię a brzegu łóżka i jestem nie wyspana i połamana.