reklama

Ciąża a fryzjer

Sarafina

Zaciekawiona BB
Witajcie dziewczyny mam pytanie, ponieważ byłam wczoraj u fryzjera a jestem w 1 trymestrze ciąży i jedni mówią że można chodzić drudzy że nie i teraz nie wiem i boję się czy nie popełniłam głupoty. Wyczytałam że Farba wnika tylko do pierwszej warstwy skóry a nie do krwiobiegu dlatego można chodzić do fryzjera ale to jest temat spory. Bardzo się boję
 
reklama
Rozwiązanie
Oczywiście, ze mozna farbowac wlosy. Farba nie przenika przez skore. Jedynie unikac zamknietych pomieszczen, zeby nie wdychac tak oparow... Ale to jest wiadome nawet bez ciąży.
Jesli juz sie ktos bardzo nakreca zawsze sa farby henna, albo plukanki. Ale nie ma co popadac w paranoje, hybrydy tez mozna robic.
Sama od wielu lat mam rude włosy i farbowalam sama co 3 tygodnie. Unikałam fryzjera, bo za duzo tam sie dzieje i bylo mi niedobrze.
Ja nie chodziłam ale to dlatego że ogólnie nie chodzę nigdy nie farbowalam włosów q końcówki podcinam sama. Za to siostra chodziła farbowała z dzieckiem wszytsko w porządku. To bardziej chodzi chyba o zapach żeby nie wdychac ale teraz te farby to nie to co 50 lat temu i nie szkodzą. Zawsze warto zapytać czy używają bezpiecznych farb które mogą być używane przez ciężarne. Nic się nie martw jak już wspomniałam teraz wszytsko jest tak rozwinięte że ciężarna mało co musi sobie odmawiać.
 
Ja nie chodziłam ale to dlatego że ogólnie nie chodzę nigdy nie farbowalam włosów q końcówki podcinam sama. Za to siostra chodziła farbowała z dzieckiem wszytsko w porządku. To bardziej chodzi chyba o zapach żeby nie wdychac ale teraz te farby to nie to co 50 lat temu i nie szkodzą. Zawsze warto zapytać czy używają bezpiecznych farb które mogą być używane przez ciężarne. Nic się nie martw jak już wspomniałam teraz wszytsko jest tak rozwinięte że ciężarna mało co musi sobie odmawiać.

OK bardzo Ci dziękuję za odpowiedź uspokoiłaś mnie trochę
 
Ja nie chodziłam ale to dlatego że ogólnie nie chodzę nigdy nie farbowalam włosów q końcówki podcinam sama. Za to siostra chodziła farbowała z dzieckiem wszytsko w porządku. To bardziej chodzi chyba o zapach żeby nie wdychac ale teraz te farby to nie to co 50 lat temu i nie szkodzą. Zawsze warto zapytać czy używają bezpiecznych farb które mogą być używane przez ciężarne. Nic się nie martw jak już wspomniałam teraz wszytsko jest tak rozwinięte że ciężarna mało co musi sobie odmawiać.

Na pewno wszystko OK. Ja jednak sobie darowałem i to przez całą ciążę. Gin. ciągle mi o tym przypominała. A teraz tak się przyzwyczaiłam, że wracam do swojego koloru. Jak dla mnie niepotrzebna chemia.
 
A ja w obu ciążach chodziłam. Albo robiłam farbę w domu. Nie wiem co to za farba musiałaby być żeby przeniknąć przez skore, krew, łożysko, pępowinę i do noworodka. Przecież się człowiek w tym nie kapie.
Pierwsza córa zdrowa jak rydz, teraz ta ciąża tez wyglada dobrze a ja właśnie za dwa tygodnie idę na farbę.
 
A ja w obu ciążach chodziłam. Albo robiłam farbę w domu. Nie wiem co to za farba musiałaby być żeby przeniknąć przez skore, krew, łożysko, pępowinę i do noworodka. Przecież się człowiek w tym nie kapie.
Pierwsza córa zdrowa jak rydz, teraz ta ciąża tez wyglada dobrze a ja właśnie za dwa tygodnie idę na farbę.
Dokładnie. Ja w pierwszym trymestrze położyłam sobie taką naturalną, ale potem już normalną używałam. Nie kładę jakoś niewiadomo jakiej chemii, zwykła farba z drogerii.
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry