reklama

Czy to ciąża?

Cześć dziewczyny, moje cykle trwają 28-33 dni jeden trwał nawet 18, ale więcej razy się to nie powtórzyło. Dziś jest 30 dzień i nadal nie ma okresu, zrobiłam test, pierwsze dwie minuty jedna kreska, później na ok minutę druga i po 5/6 zniknęła. Czy powtórzyć test? Mogę być w ciąży? Testów robiłam wiele w swoim życiu, ale takiej sytuacji, to ja jeszcze nie miałam… Nie biorę leków antykoncepcyjnych. Jestem aktywna seksualnie, seks zawsze w prezerwatywie, mój narzeczony nigdy też nie doszedł we mnie, także cud czy wadliwy test? Jestem pewna, że niczego nie przeoczyłam, każdą prezerwatywe dmuchałam po stosunku, nigdy nie była przebita.
 

Załączniki

  • IMG_BF3C0451-D380-4FBF-A8B4-447C90C81AC4.jpeg
    IMG_BF3C0451-D380-4FBF-A8B4-447C90C81AC4.jpeg
    206 KB · Wyświetleń: 209
  • att.cVB2jEGjyxApe6rgoCkqd0HiNF-4YSM8XW8b2Lo6t6w.jpeg
    att.cVB2jEGjyxApe6rgoCkqd0HiNF-4YSM8XW8b2Lo6t6w.jpeg
    24,7 KB · Wyświetleń: 93
reklama
Dziekuje za odpowiedz. Nie do końca wiem, co Pani chce przez to powiedzieć…. Że mogło coś innego pójść nie tak i doszło do zapłodnienia? Chodzi mi o sprawdzanie tej prezerwatywy
Po co się nakręcasz?
Nie, w Waszym przypadku nie ma żadnych szans na zapłodnienie. Nie da się zajść w ciążę od seksu w prezerwatywie i z wytryskiem poza pochwą, niepotrzebnie potem się nakręcasz z tym dmuchaniem i sprawdzaniem. Jakby prezerwatywa w trakcie pękla, to po pierwsze facet powinien poczuć, a po drugie zobaczycie to od razu.
 
reklama
Zawsze sprawdzam prezerwatywe i nie widzę w tym niczego złego. Tak mam przyjemność ze stosunku, myślę że jeśli ktoś nie planuje dzidziusia, to podstawa jest sprawdzanie czy nie doszło do zapłodnienia, czy nie było żadnego wypadku itd. Jeśli nie będzie za późno i dostanę miesiaczke, to przejdę na antykoncepcje hormonalna.
Nie planowałam dziecka a nie sprawdzałam prezerwatyw po, więc to nie jest podstawa 🤪

I do głowy mi nie przychodziły nawet testy ciążowe 🫣
 
No jak lubisz się schizowac to na zdrowie, ale normą i podstawą takie zachowanie nie jest
Dla Pani nie musi być normą, to co dla mnie nią jest. Robienie po 2000 tys testów ciążowych, jest schizą, a nie upewnianie się czy faktycznie mogło dojść do zaplodnienia lub nie. Jesli ktos nie planuje zostac matką, co jest dużą odpowiedzialnością, to najlepiej sprawdzać.
 
Dla Pani nie musi być normą, to co dla mnie nią jest. Robienie po 2000 tys testów ciążowych, jest schizą, a nie upewnianie się czy faktycznie mogło dojść do zaplodnienia lub nie. Jesli ktos nie planuje zostac matką, co jest dużą odpowiedzialnością, to najlepiej sprawdzać.
Ja bym to zrozumiała, gdyby chociaż w tej prezerwatywie był wytrysk w pochwie. Ale jak nie ma, to robienie testów jest kompletnie bez sensu. Dmuchanie gumek tak samo. Zresztą dmuchanie zużytej gumy w każdych warunkach jest swego rodzaju paranoją.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry