Cześć dziewczyny, jakiś czas temu przyszłam do Was z nowina,że pomimo złych rokowań lekarzy jednak zostane mamą. Aktualnie jestem w 9tc, przebywam juz na zwolnieniu lekarskim głównie przez mdłości i prace stojącą. Myślałam, ze będę mogla w domu odpoczywać ale niestety mam pewnego lokatora,któremu najprawdopodobniej przeszkadza to, że jestem w ciąży. Przygarnelismy kota jakoś w marcu. Na początku był świetna przytulanka ale to co sie z nim dzieje od 2msc to jest przeada. Mieszkamy w mieszkaniu ok.50m2 na 4 piętrze i po prostu to co wyrabia kot jest nie do opisania. Wszystko ściąga z szafek, buty leżą rozwalone po calym domi,pranie cale pozaciagane. I nie mowcie mi ze on chce sie bawic..bo ciagle atakuje tylko mnie. Jestem cala podrapana, wygladam jakbym sie ciela. Gdy zaciska pazury i zeby na mojej ręce albo nodze to nawet nie mam sily zeby go odepchnac..najgorsze co może byc..skacze mi na brzuch, np. z parapetu. Dziewczyny,nigdy w zyciu nie oddalam zwierzaka ale on mnie po prostu przeraza..dzisiaj dzwonilam z placzem do narzeczonego bo ja sobie z nim sama nie radze. Pomożcie..bardzo chciałabym go zatrzymac ale niestety strasznie sie boje.