Cześć dziewczynki . Chciałabym poruszyć temat związany z różnymi obawami jakie nam przychodzą w ciąży do głowy . Pewnie jak większość z nas martwi się o zdrowie naszych maluszków . U mnie na każdym etapie ciąży jest inne zmartwienie . Dowiedziałam się, ze jestem w ciąży robiąc test ciążowy . Bardzo się ucieszyłam i na drugi dzień poszłam potwierdzić ciąże u ginekologa . Na usg było widać ciąże, ale wtedy ciąża była zbyt wczesna by potwierdzić życie zarodka, kolejna wizyta za 2 tyg. Przez te 2 tyg. martwiłam się czy zarodek się rozwinie czy to będzie puste jajo. Kiedy doszło do kolejnej wizyty okazało się, ze jest już zarodek i jest bicie serduszka,byłam mega szczęśliwa . Ale teraz kolejna wizyta za 2 tygodnie a ja się boje, ze jak pójdę to dowiem się,ze płód obumarł . Cały czas mam różne myśli i cały czas się boje . A nie pomaga czytanie internetu dlatego już nie czytam różnych artykułów tylko zaglądam na to forum i cieszę się, ze na nie trafiłam . Mi niestety nie pomaga to, ze cierpię na nerwice lekowa . A jak jest u was? Albo jak było u was ? Pozdrawiam 