reklama

Ciąża i wieczne obawy

bobas2020

Zaangażowana w BB
Cześć dziewczynki . Chciałabym poruszyć temat związany z różnymi obawami jakie nam przychodzą w ciąży do głowy . Pewnie jak większość z nas martwi się o zdrowie naszych maluszków . U mnie na każdym etapie ciąży jest inne zmartwienie . Dowiedziałam się, ze jestem w ciąży robiąc test ciążowy . Bardzo się ucieszyłam i na drugi dzień poszłam potwierdzić ciąże u ginekologa . Na usg było widać ciąże, ale wtedy ciąża była zbyt wczesna by potwierdzić życie zarodka, kolejna wizyta za 2 tyg. Przez te 2 tyg. martwiłam się czy zarodek się rozwinie czy to będzie puste jajo. Kiedy doszło do kolejnej wizyty okazało się, ze jest już zarodek i jest bicie serduszka,byłam mega szczęśliwa . Ale teraz kolejna wizyta za 2 tygodnie a ja się boje, ze jak pójdę to dowiem się,ze płód obumarł . Cały czas mam różne myśli i cały czas się boje . A nie pomaga czytanie internetu dlatego już nie czytam różnych artykułów tylko zaglądam na to forum i cieszę się, ze na nie trafiłam . Mi niestety nie pomaga to, ze cierpię na nerwice lekowa . A jak jest u was? Albo jak było u was ? Pozdrawiam :)
 
reklama
Rozwiązanie
Też tak miałam... Ale w momencie gdy już jesteśmy po badaniach prenatalnych, widziałam jak bije serduszko i Pan Doktor powiedział że bardzo grzeczne i zdrowe dziecko to mi przeszło [emoji4]
A bałam się dosłownie wszystkiego... Najpierw pustego pęcherzyka... Bo dowiedziałam się o ciąży bardzo wczesnie bo w 4 tygodniu... Więc widoczny był tylko pecherzyk ciążowy... Potem jak się rozwinie płód itd... Teraz troszkę mi przeszło ale pojawia się nowe obawy...
Nie stresuj się bo czasem niepotrzebnie, chodź na wizyty, badania i ciesz się maluchem[emoji4]
W ciąży też tak miałam, może nie przez cały czas ale bałam się przed każda wizyta u gina. A po porodzie... no cóż, nie pocieszę bo strach o dziecko który przeżywam teraz (dziecko ma 8 miesięcy) jest nieporównywalnie większy niż ten w trakcie ciąży, niemiłe doświadczenia w trakcie ciąży i przy porodzie też nie pomagają. Ale taki już los wpisany w macierzyństwo. Czasem myślę że jestem za bardzo nerwowa i przewrażliwiona na bycie mamą ale jednak nią jestem i próbuję jak tylko mogę trochę z tym walczyć
 
W ciąży też tak miałam, może nie przez cały czas ale bałam się przed każda wizyta u gina. A po porodzie... no cóż, nie pocieszę bo strach o dziecko który przeżywam teraz (dziecko ma 8 miesięcy) jest nieporównywalnie większy niż ten w trakcie ciąży, niemiłe doświadczenia w trakcie ciąży i przy porodzie też nie pomagają. Ale taki już los wpisany w macierzyństwo. Czasem myślę że jestem za bardzo nerwowa i przewrażliwiona na bycie mamą ale jednak nią jestem i próbuję jak tylko mogę trochę z tym walczyć
Domyślam się co możesz czuć . Ale chyba taki już jest los matki . Chociaż ja czasem chciałbym wrzucić na luz, ale nie potrafię . Ja z natury bardzo wszystkim się przejmuje i stram sie nad tym pracować, ale narazie nie wychodzi a wręcz zmartwienia się nasilają .
 
Matka natura wyposażyła nas w instynkt macierzyński i to normalne że będąc w ciąży martwimy się o dzidziusia czy już bije serduszko,czy prawidłowo się rozwija .Byłam w trzech ciążach i zawsze myslimy o nienarodzonym dziecku.Aby rozwiać moje wątpliwości i obawy chodziłam do ginekologa ,który medycznie potwierdzał że wszystko jest ok.Co robiłam w czasie pomiędzy wizytami?Dbałam o siebie,chodziłam na spacery dobrze się odżywiałam i przyjmowałam witaminy. Najlepiej tak sobie organizować czas żeby nie mieć go za dużo na zamartwianie się.Szlam do kina ,czytałam dobrą książkę .Pomysl że wszystko będzie dobrze a nawet gdyby się coś wydarzyło to i tak nie mamy na to wpływu.Warto w ciąży próbować się wyciszyć,zminimalizować stres bo inwestujemy w zdrowie naszego bobasa. Wszystko dobrego Ci życzę i Twojemu maleństwu.
 
Matka natura wyposażyła nas w instynkt macierzyński i to normalne że będąc w ciąży martwimy się o dzidziusia czy już bije serduszko,czy prawidłowo się rozwija .Byłam w trzech ciążach i zawsze myslimy o nienarodzonym dziecku.Aby rozwiać moje wątpliwości i obawy chodziłam do ginekologa ,który medycznie potwierdzał że wszystko jest ok.Co robiłam w czasie pomiędzy wizytami?Dbałam o siebie,chodziłam na spacery dobrze się odżywiałam i przyjmowałam witaminy. Najlepiej tak sobie organizować czas żeby nie mieć go za dużo na zamartwianie się.Szlam do kina ,czytałam dobrą książkę .Pomysl że wszystko będzie dobrze a nawet gdyby się coś wydarzyło to i tak nie mamy na to wpływu.Warto w ciąży próbować się wyciszyć,zminimalizować stres bo inwestujemy w zdrowie naszego bobasa. Wszystko dobrego Ci życzę i Twojemu maleństwu.
Dziękuje bardzo i za życzenia i za odpowiedz :) ja najchętniej chodziłabym co tydzień do ginekologa żeby sprawdzał czy wszytsko z dzieckiem jest dobrze :)
 
reklama
Uwierz, że już przez całe życie będziesz się tak bała o swoje Maleństwo :)
To zupełnie normalne, że obawiasz się o zdrowie dziecka.
Jak dziecko się urodzi to jeszcze bardziej będziesz się bała. Tego nie da się przeskoczyć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry