Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
U mnie było tak samo i było mi bardzo przykro. Czułam się gorsza od rówieśników.Przechodziłam przez ciążę bez ojca Kubulkowego, więc myślałam, że chociaż przyjaciele mnie wesprą...Jakoś tak powoli się zaczęły różne znajomości wykruszać, a te które pozostały były dla mnie trudne, bo ciężko nawijać znajomym o ciąży, dzieciach podczas gdy oni mają swoje życie i to życie które jeszcze niedawno my miałyśmy.
Co do bycia mamą, to do mnie to nie docierało przez całą ciążę. Dopiero jak urodziłam synka to poczułam, że jest mój i że bardzo go kocham.
Będę trzymać kciuki.Patrycja Dziękuję![]()
Wiesz, niestety, jeszcze dużo się zmieni w ciąży. Odnośnie 'przyjaciół'U mnie było tak samo i było mi bardzo przykro. Czułam się gorsza od rówieśników.Przechodziłam przez ciążę bez ojca Kubulkowego, więc myślałam, że chociaż przyjaciele mnie wesprą...Jakoś tak powoli się zaczęły różne znajomości wykruszać, a te które pozostały były dla mnie trudne, bo ciężko nawijać znajomym o ciąży, dzieciach podczas gdy oni mają swoje życie i to życie które jeszcze niedawno my miałyśmy.
Ale nie martw się, zobaczysz przynajmniej, kto tak naprawdę jest po Twojej stronie. Ja się przekonałam i teraz wiem, że zostały przy mnie same wartościowe osoby![]()
Pozdrawiam i mocno całuje Ciebie i Twojego ślicznego Synka

CZeść dziewczyny! ja od października zaczynam 3 rok studiów dziennych...(mój chlopak studiuje ze mną tytlko jest w innej grupie)bardzo się boję reakcji znajomych i wykładowcówjest mi strasznie ciężko...nie wiem jak to będzie...na dzień dzisiejszy na pewno nie zrezygnuje ze studiów...hmmm wiem że będzie cięzko...nie wiem czy poradze sobie...poród jest na 20 stycznia...czyli w trakcie sesji...więc już sobie planuje zaliczyć egzaminy przed świętami...ale to tylko plany a jak będzie w realu???(wszystko zależy od wykładowców, ale z tym może być nie ciekawie
jednego dnia jestem pełana optymizmu...drugiego dnia nie chcce mi się żyć...myśl że bede mama nie dociera jeszcze do mnie!!
(na razie tylko ja i mój chlopak wiemy o ciązy...tak bardzo boję się powiedzieć komukolwiek
(((((((( boję sie że znajomi się ode mnie odsuną, będą obgadywać...a ja jestem taka osobą, która niby sie nie przejmuje takimi błahostkami, ale w głębi duszy cierpi...
wiem tylko tyle że jesli człowiek czegoś bardzo pragnie i ma zapał to osiągnie sukces!!! a ja jestem uparta!wiem że chce skończyć studia, urodzić dzidziusia i pokazać całemu światu że można sobie poradzić nawet będąc na studiach dziennych 150 km od rodziców. Jak będzie to się okaze!!! proszę 3majcie kciuki
podziwiam wszystkie panie, którre są na studiach, rodzą dzieci i są szcześliwymy kobietami z sukcesami!!!!pozdrawiam


Jesteśmy z Tobą
A rodzicom powiedz bez obaw mimo że są daleko na pewno zrozumią i dadzą Wam wsparcie a na znajomych nie patrz tak jak powiedziała Bezsenna najbardziej wartościowi ludzie zawsze będą przy Tobie
Ja dopiero zaczynam studia i też mi nie było łatwo powiedzieć rodzicom mama nie była zachwycona o tacie nie wspominając ale minęło pare dni i od tej pory dzwonią często pytają się jak się czuje czy czegoś potrzebuje mimo że niczego mi nie brakuje takie słowa naprawdę podbudowują
Synek właśnie leży mi na kolanach i też pozdrawia ;-)
Piękną masz datę ślubu. Ten dzień jest moim ulubionym dniem w roku z racji pewnych wydarzeń sprzed paru lat. Sentymentalnie
Ogólnie 22 to moja ulubiona liczba. Chciałam, żeby synek się urodził 22, ale chciałam też, żeby był spod lwa. Urodził się 23, a to pierwszy dzień lwa ;-)