Hey laski.Sluchajcie 22 kwietnia dostalam plamienia poronnego i po zbadaniu mnie lekarz stwierdzil ze ciaxa juz od tygodnia sie nie rozwija.Na szczescie u mnie obylo sie bez zabiegu łyżeczkowania i pomogly same tabletki.Jestem po pierwszym okresie i zaczelam z mezem starac sie o dzidziusia.Myslicie ze to za wczesnie?.Lekarz powiedzial zeby poczekac 2-3 mies...A czytalam artykul,ze lekarka z WBrytani swoimi badaniami udowodnila,ze po takim poronieniu jakie ja mialam(samoistne bez zabiegu)moze starac sie o malenstwo po pierwszym okresie i jesli jesy zdecydowana na dziecko to w ciagu paru mies powinna zaczac starania i ze ciaza po poronieniu jest mniej podatna na kolejnee poronienie lub ciaze poza macixzna.Jakie jest wasze zdanie?
